Rug WikiRug Wiki

Farby naturalne vs. chemiczne

Farbowanie rozstrzyga o tym, jak dywan się starzeje. Farbowanie naturalne zyskuje z latami, chemiczne traci. Kto potrafi odróżnić te dwa światy, inaczej kupuje i inaczej ocenia. Ta strona porządkuje kryteria.

#Co technicznie oznacza farbowanie naturalne

Farbowanie naturalne wykorzystuje źródła roślinne lub zwierzęce do uzyskania pigmentu. Korzeń marzanny na czerwień, indygo na błękit, łupiny orzecha włoskiego na brąz, rezeda na żółć, łupina granatu na ochrę, koszenila na szkarłat. Barwniki utrwala się zaprawami, takimi jak ałun czy siarczan żelaza, często w kąpielach wielokrotnych, by uzyskać głębię i trwałość.

Farbowanie chemiczne wykorzystuje pigmenty syntetyczne, najczęściej barwniki kwasowe lub reaktywne, dostępne od lat 60. XIX wieku. Barwniki anilinowe pojawiły się w 1856 roku, dziś są ze względów jakościowych w dużej mierze wyparte. Współczesne barwniki syntetyczne są kontrolowanie odporne na światło, tanie i powtarzalne w dowolnej ilości.

Różnica zasadnicza: barwniki naturalne nigdy nie są całkowicie jednolite, bo pochodzą z materiału roślinnego, którego stężenie się waha. Barwniki chemiczne są idealnie powtarzalne. To, co na początku wygląda na przewagę chemii, w dziesięcioleciach odwraca się.

#Patyna i abrasz jako wyróżnik jakości

Naturalnie farbowana wełna starzeje się nierównomiernie. Marzanna, która początkowo świeci mocną pomarańczową czerwienią, przez dziesięciolecia pogłębia się i przechodzi w śliwkę. Indygo traci chłodną ostrość i staje się cieplejsze, niemal atramentowo-fioletowe. Ta zmiana nie zachodzi równomiernie w całym dywanie, lecz zgodnie z działaniem światła i wycieraniem. Rezultatem jest abrasz, smużysta gra różnych odcieni barwy w obrębie jednego pola.

Dla kolekcjonerów abrasz jest centralnym sygnałem autentyczności. Współczesne farbowanie chemiczne może imitować abrasz, na przykład praniem kamiennym lub obróbką kwasową. Przy bliższym oglądzie ta sztuczna patyna sprawia jednak wrażenie zbyt jednorodnej, brakuje przejścia między głębokimi partiami węzłów a wyeksponowanym włosem.

Prawdziwy abrasz nigdy nie jest symetryczny. Jeśli dywan z jednej strony jest równomiernie ciemniejszy niż z drugiej, to znak naturalnego działania światła przez lata, a nie późniejszej obróbki.

#Jak odróżnić naturalne od chemicznego

Trzy testy działają bez laboratorium. Po pierwsze, podstawa włosa. Rozsuń włos i spójrz na korzeń włókna wełny, w miejscu, gdzie węzeł siedzi na osnowie. Przy farbowaniu naturalnym barwa jest tam zwykle głębsza i bardziej nasycona niż na czubku włosa, bo czubek przez lata był wystawiony na światło. Przy farbowaniu chemicznym barwa jest identyczna od korzenia do czubka.

Po drugie, test przecierania wilgotną szmatką. Mocno przetrzyj wilgotną białą szmatką po mocno zabarwionej powierzchni. Farbowanie naturalne rzadko oddaje kolor, bo było farbowane i prane przez lata. Niektóre wczesne barwniki anilinowe i kwasowe wyraźnie barwią szmatkę.

Po trzecie, zapach. Mokry dywan wełniany z farbowaniem naturalnym pachnie ziemisto i owczo. Przy farbowaniu syntetycznym zapachy są często ostrzejsze, czasem z chemiczną nutą.

Dla jednoznacznego rozstrzygnięcia najlepszą metodą jest test laboratoryjny na anilinę lub określone grupy barwników syntetycznych. Renomowane domy aukcyjne oferują takie badanie jako usługę.

#Rozwój wartości w dziesięcioleciach

Naturalnie farbowane dywany wełniane z XIX i wczesnego XX wieku są dziś towarem kolekcjonerskim. Dobrze zachowany Heriz z naturalnym farbowaniem z 1880 roku regularnie osiąga na aukcji Sotheby's ceny czterocyfrowe do pięciocyfrowych za metr kwadratowy. Pierwotna inwestycja przekroczona wielokrotnie.

Wcześnie anilinowo farbowane dywany z lat 80. XIX wieku do lat 20. XX wieku to natomiast egzemplarze problematyczne. Pierwsze barwniki syntetyczne nie były odporne na światło i dziś są często wyblakłe lub plamiste. Mają aktywny rynek, ale przy wyraźnie niższych cenach niż porównywalne egzemplarze naturalnie farbowane.

Dla nowych dywanów obowiązuje analogia. Nowo związany Bidjar z naturalnym farbowaniem z manufaktury, która dowodnie używa marzanny i indygo, jest dziś o 30 do 50 procent droższy od porównywalnego egzemplarza farbowanego chemicznie. Różnica utrzymuje się przez lata, bo farbowanie naturalne zyskuje patyną.

Dla kupujących z zamiarem inwestycyjnym: certyfikowane farbowanie naturalne (DOBAG, GoodWeave Plus, pojedyncze manufaktury) to jedyny bezpieczny zakład.

Czytaj dalej